Historia pralin

Praliny obecnie są uważane za królowe czekoladowych wyrobów. Swoimi kształtami zachwyca oko każdego, a swoim smakiem zachwyca różne podniebienia.

Francja

Historia tych przysmaków zaczęła się na dworze Ludwika XIV, gdzie migdał w karmelizowanym cukrze wpadł do płynnej czekolady, którą pito tam przy większości okazji. To zatem Francja jest ojczyzną pralinek. Nazwa niewiele oznacza. Szef kuchni, Clément Lassagne, nazwał tak swój wyrób na cześć księciu du Plessis-Praslin, który przebywał na dworze w tamtym momencie jako gość. Nie wiadomo co dokładnie się wydarzyło i kto wrzucił migdał do czekolady. Nie wiadomo czy to był sam szef kuchni, czy jego pomocnik, który niezdarnie upuścił do czekolady migdał. Istnieją różne wersje tej samej historii. Czy może to Ludwik XIV sam wymyślił ten przysmak? Tego się już raczej nie dowiemy, ale znamy dalszy ciąg. Szef kuchni otworzył później swój własny lokal na obrzeżach Paryża i sprzedawał tam swoje wyroby. Po jego śmierci na chwilę zapomniano o tych przysmakach i dopiero, gdy sklep wykupił nowy właściciel, to przysmaki te wróciły do sklepów. Wróciły w trochę innej formie, ulepszonej, bo w tamtych czasach istniały już bardziej zaawansowane maszyny do takich wyrobów i czekolada miała trochę lepszą konsystencję.

Belgia

Belgia to kraj, który posiada własną historię o pralinach, własne receptury. Chlubi się wielowiekową tradycją i najlepszymi pralinami na świecie. Historia pralin według Belgów jest nie mniej malownicza niż ta francuska. Belgowie wykorzystywali czekoladę do bardziej leczniczych celów. Oni od początku uważali czekoladę za coś, co może pomóc przy wielu chorobach i wzmocnić naszą odporność. Przypisywali jej wiele właściwości leczniczych. Zatem zaczęto jej używać w farmacji i sprzedawać w aptece. Co robili? Polewali czekoladą leki, aby były one chętniej przyjmowane przez pacjentów. Wymyślił to jeden z aptekarzy i się przyjęło. Następnie wnuk tego aptekarza, Jean Neuhaus, pomyślał, że skoro lekarstwa pokryte czekoladą cieszyły się takim zainteresowaniem, to dlaczego, by nie schować w środku coś smaczniejszego? Więc zaczął polewać czekoladą różne słodkie kremy. Ich popularność była ogromna, tym bardziej, ze miały wyjątkową oprawę, ponieważ żona pewnego cukiernika zaprojektowała specjalne opakowanie na jego praliny. Opakowanie to nazywane jest ballotin. Po dzisiejsze czasy czekoladowe sklepy Neuhausa są uznawane jako wzór przez innych.

Stany Zjednoczone

Do Stanów Zjednoczonych także dotarły i to dzięki siostrom Urszulankom. To do nich były wysyłane młode dziewczyny, które miały być edukowane, a potem poślubiały francuskich kolonistów. W czasie swojej edukacji, jednym z zadań, było posiąść wiedzę o sposobie robienia pralinek.

Podsumowanie

Jak widać praliny mają bujną historię i nadal są bardzo popularne. Najczęściej daje się je w prezencie komuś na urodziny czy na różne święta. Bardzo ważne jest, aby szukać pralin bardzo dobrej jakości, jeżeli chcemy zasmakować pełnię smaku tych wyrobów cukierniczych. Na rynku macie duży wybór, a ja polecam te z firmy Lindt: https://sklep.lindt.pl/collections/inne-praliny . Idealny pomysł na prezent, jak i na wyjątkowy wieczór.

Może Cię również zainteresować:

Leave a Comment